Subaru profesora
Profesor podjechał swoim subaru i rozpoczął wykład: Na początku wspomnę o źródłach których wiarygodność nie jest podważona i śmiało można używać ich do przedstawienia śmierci św. Stanisława. Co jakiś czas profesor patrzał na zewnątrz czy dalej stoi jego samochód Najważniejszymi z nich są kroniki Galla anonima i Wincentego Kadłubka także pomniejsze lecz równie istotne to „Roczniki polskie” i epigram nagrobny a także należałoby wspomnieć o źródłach pochodnych którymi są „Żywoty z okresu kanonizacji św. Stanisława” a także Tradycja Długoszowa. Teraz podszedł do okna na dłużej i spojrzał na swoje subaru.
Najbliżej prawdy wydaję się być Gall anonim którego niejasny i lakoniczny opis tych wydarzeń został spisany zaledwie kilkadziesiąt lat po ich nastąpieniu. Kronikarz jasno daje nam do zrozumienia że wie więcej niż może napisać i stara się użyć jak najbardziej kompromisowego rozwiązania. Profesor zauważył że dłuższy czas nie oglądał swojego samochodu i podbiegł do okna, subaru dalej tam stało. Powodem takiego stanu rzeczy wydaje się to że protektor Galla Anonima, Bolesław Krzywousty nie chciał by postępek Bolesława notabene jego stryja mógł całą dynastię ukazać w niekorzystnym dla władcy świetle.
Kadłubek z kolei stworzył całkiem nową wersję konfliktu ponieważ sam był biskupem krakowskim nie mógł napisać złego słowa o św. Stanisławie. Jego przekaz znacznie odbiegał od dotychczasowej tradycji. Znów rzucił okiem na samochód.
Lecz kończę już dywagacje na temat źródeł naczelnych i przejdę do głównego tematu czyli do źródeł rzekomych i wątpliwych do śmierci św. Stanisława. Polski mediewista Marian Plezia zajmujący się św. Stanisławem przedstawił sześć źródeł których wiarygodność nie jest potwierdzona. I z uśmiechem na ustach poszedł do swojego subaru.
