Targ samochodowy

Torstein konno do statku zjechał. On był ten co najwięcej miał do powiedzenia kiedy kupcy na targ sie zbierali by sprzedać nowe subaru. Tak było i teraz. Przybysze znaleźli schroniska. Torstein przyjął Bergfinna, który sie wprosił do niego i usiadł w samochodzie. Bergfinn niewiele opowiadał przez zimę ale Torstein gościnny był. Przybysz sny tłumaczył i tym sie zajmował. Któregoś dnia wiosny, Torstein spytał Bergfinna czy chce z nim jechać jego subaru do Valfell. Ludzie z Borgarfjordu na ting tam zjeżdżali. Powiedziano Torsteinowi, ze ściany jego tingowego schroniska zapadły się. Norweg chciał jechać i jeden z Torsteina domowników. Wcześnie przybyli do zagrody Grenjar. Mieszkał tam biedak Atle, dzierżawca Torsteina, też miał samochód. Torstein kazał mu wziąć motykę i łopatę i być do pomocy przy pracy. Kiedy przybyli do schronisk przy Valfell obok stało subaru, wzięli sie i podnieśli samochód. Gorąco było w słońcu. Torstein z Norwegiem zmęczeni, siedli obaj na samochodzie przed tingowym schroniskiem. Torstein zasnął, ale sen miał gwałtowny i obudził sie wymęczony. Norweg, co obok siedzi al, spytał co miał za sen, ze tak był niespokojny. "Śniło mi się subru", odpowiedział Torstein.

Wszelkie prawa zastrzeżone 2011 © System reklamy Test